Zrozumieć swoją osobowość to niemal klucz do sukcesu. Niemal, bo jest jeszcze kawałek drogi do polubienia tej osobowości i kolejny do tego, by polubili ją inni ludzie. Albo chociaż zrozumieli.
Okazuje się, że bez wiedzy merytorycznej nie jest to znowu taka prosta sprawa. Na szczęście wiedza merytorycza jest. Można ją odszukać w książkach i poniekąd w internecie. (polecam pozycje dr Roberta Rohma „Pozytywne profile osobowosci” i Florence Littauer „Odważ się marzyć”.

jakim jestem typem osobowości

Ja jestem zafascynowana fenomenem praw rządzących różnymi typami osobowości. Dr Robert Rohm w swojej pozycji pt. Pozytywne profile osobowości typy te określa w następujący sposób: D, I, S, C. Są to odpowiedniki tradycyjnego nazewnictwa. D – czyli Choleryk, I – Sangwinik, S – Flegmatyk i C – Melancholik.

DISCŹródło: zmiana.edu.pl

W swojej książce zwraca uwagę na trzy rzeczy:
Pewne typy osobowości są otwarte albo zamknięte w sobie
Pewne typy osobowości są skoncentrowane na zadaniach albo na ludziach.
Nigdy nie jesteś jednym typem osobowości w 100%, ale zawsze któryś z typów będzie dominował. (w książce Florence Littauer – „Odważ się marzyć” są dostępne testy, na podstawie których można określić swój typ – zachęcam).
To tyle w ramach wstępu.
Dzisiejszy wpis ma dotyczyć reakcji między Melancholikiem a Sangwinikiem. Oba typy bardzo dobrze znam i (już) lubię. Jednak tak skrajne połączenie między dwojgiem ludzi, oprócz całej masy plusów ma też kilka minusów – przeszkadzających szczególnie wtedy, gdy oba typy nie są świadome swojej natury.
Świadomość sprawia, że zaczynamy rozumieć pewne swoje niedoskonałości. Nie uciekamy przed nimi. A w konsekwencji nawet zaczynamy je lubić.
Melancholik
perfekcyjny melancholik
Wg Rohma jest to typ introwertyczny i skupiony za zadaniach. Wyznacza sobie cele, do których z determinacją dąży. Jak coś ma być zrobione – to jest. Perfekcyjny melancholik lubi sobie organizować czas pracy, każdą godzinę w ciągu dnia lubi mieć dokładnie przemyślaną i wykorzystaną.
Gdy coś toczy się inaczej, niż zaplanował staje się rozdrażniony.
Skrajni melancholicy są introwertykami skupionymi na pracy, którą mają wykonać.
 

Sangwinik

sangwinik
Jego życie często jest pasmem przypadków. Nie lubi planować i określać się w jakieś ramy. Jeżeli epitet określający melancholika to „perfekcyjny”, to o sangwiniku śmiało można mówić, że jest „chaotyczny”.Uwielbia spontaniczność i zabawę. Skrajny sangwinik jest bardzo otwarty i łatwo nawiązuje znajomości. Imprezy i dobrą zabawę w życiu traktuje jako sens życia. Często jest nieodpowiedzialny i nieobowiązkowy. Lubi poleniuchować, ale gdy już coś robi to z ogromnym zaangażowaniem i pasją.
 
 

Połączenie Melancholika i Sangwinika w związku

melancholik-sangwinik
Pary często dobierają się na zasadzie przeciwieństw. Pożądamy cech, które są nam nieznane, obce. Niezrozumiałe. Te różnice wnoszą w związek radość, świeżość, nowość.
Nieubłaganie jednak zawsze nadchodzi chwila, w której fascynacja mija i zaczyna się proza życia.
Gdy Ona jest Sangwinikiem, a On Melancholikiem:
Sangwinik szuka w Melancholiku stabilizacji i bezpieczeństwa, a ten z kolei wariactwa u boku Sangwinika, jednocześnie jest zauroczony tym, że życie sangwinika jest niezaplanowane i takie spontaniczne. Jest to dla niego zupełnie nowa rzeczywistość. Sangwinik z kolei jest pod wrażeniem odpowiedzialności, którą w niemal każdej sytuacji przejawia Melancholik. Obok tego uważa, że skuteczniejsza rozmowa jest głośna i żywiołowa. Melancholik –  że większe i lepsze rezultaty osiągnie się podczas spokojnej wymiany spostrzeżeń.
Sangwinik skupia się na emocjach, na życiu wewnętrznym. Melancholik na zadaniach i celach, które chce osiągnąć.
***
Melancholika po czasie zaczyna drażnić bałaganiarstwo Sangwina, a tego z kolei pedantyzm Melancholika.
Pojawiają się poważne rozmowy związane z przyszłością, które są atrakcyjne dla Melancholika, ale za to bardzo nie na rękę dla chaotycznego sangwina.
Sangwinik zaczyna odczuwać ogromny brak długich i nieprzespanych nocy spędzanych na rozmowie o niczym, a M. z kolei zupełnie nie odczuwa takiej potrzeby. On chce rozmawiać o rzeczach ważnych w jego mniemaniu – o efektach, o celach, o działaniu.
Sangwinik potrzebuje ciągłych pochwał i zachęt, a dla M. nie jest to aż tak ważne.
Sangwinik odwołuje się tego, co jest dziś. Melancholik do tego, co chce by było w przyszłości.
Gdy Ona jest Melancholikiem, a On Sangwinikiem.
Podobnie jak w przypadku, który opisałam powyżej, pewne cechy niezależnie od płci intrygują. W przypadku jednak, kiedy to Ona jest perfekcyjnym i uporządkowanym Melancholikiem, a On dużym chłopcem, który dużą uwagę przywiązuje do zabawy, znacznie szybciej może dojść do nieporozumień, zawodów i rozczarowań. Bo jednak w naturze kobiecej siedzi potrzeba, by ktoś się nami zaopiekował, byśmy mogły czuć się przy kimś bezpiecznie, a nie tylko fajnie.
Gdy Sangwinik traci kontrolę nad swoim życiem, a przez to oddaje się w wir przyjemności, Melancholik  odczuwa, że na styl życia pracuje sama i nie ma wsparcia w swoim mężczyźnie. Staje się rozgoryczona i nieszczęśliwa. Jeśli natomiast S. postawi się w ryzach, jest w stanie bardzo zadbać o przyszłość swojej wybranki. Gdy się czemuś bowiem oddaje jest w tym ogrom pasji i zaangażowania.
Skrajne typy osobowości mogą wykorzystywać swoje mocne strony we współpracy. Efekty wówczas są dużo bardziej widoczne, bo wykorzystywanych jest więcej różnych pozytywnych cech każdej z osób. Jednak współpraca między S. a M. do łatwych nie należy. Wymaga ogromnego poświęcenia, pracy i chęci.

  1. Walka osobowości: choleryk vs. flegmatyk
  2. Może jestem głupi, ale przynajmniej szczęśliwy – czyli wesołe dialogi z Melancholikiem #2
  3. Taki ze mnie choleryk – czyli Melancholik i jego drugie oblicze #1