Co by było, gdyby jedynym ograniczeniem w Twoim życiu była osoba, która śpi w Twoim łóżku, używa Twojej szczoteczki do zębów i maszynki do golenia? Co – gdyby Twoje życie zależało od tej jednej osoby na świecie?

Jakie kroki podjęłaby ta osoba, by spełnić Twoje marzenia. Czy zrobiłaby cokolwiek?
A może usiadłaby na przeciwko Ciebie, z butelką wódki i przeprowadziła męską i ‚racjonalną’ rozmowę?
– widzisz, życie to nie bajka. Musisz być świadomy, że nie raz dostaniesz w kość. 
– a… a… ale może warto powalczyć o to, co jest w zasięgu naszych rąk?
– JEZU! Bolo! Wiesz co jest Twoim problemem? Naiwność. Oczywiście, że możemy powalczyć. Tylko mi powiedz – po co? Co jeśli się nie uda? Ty jesteś za słaby, nie udźwigniesz tych wszystkich wytknięć od ludzi. Obaj o tym wiemy. Przestań gadać, Bolo. Wypij sobie.
– ja wiem, że nie wszystko w życiu mi wyszło. Może nawet większa część tego, czego się podejmowałem nie wyszła. Uważam jednak, że lepiej zginąć próbując niż żyć nie próbując. 
– Bolo… co Ty taki mądry się nagle zrobiłeś? Weź te swoje złote myśli zachowaj dla naiwniaków takich, jak Ty. 
– Ty nic nie rozumiesz. Uważasz, że jesteś mocniejszy, bo głośniej krzyczysz. Prawda jednak jest taka, że to Ty się boisz. Nie chcesz zmierzyć się z życiem. Co Ty w ogóle wiesz o życiu? Zabierz tę wódkę ode mnie. Nie będę pić. 
– hohoho… Bolo! Co za porywczość. No, przyznam, że robi to na mnie wrażenie. Wszyscy wokół mówią o Tobie Cienki Bolek, ale teraz… może zmienimy tę ksywę na BOLESŁAW. Co o tym myślisz?
– mów jak sobie chcesz. Nie obchodzi mnie to. 
– Ty myślisz, że ja z Tobą walczę. Ja Cię chronię, Idioto. Skoro czytasz te swoje mądre książki, to powinieneś wiedzieć, że najbezpieczniejsze szlaki to te, które są już wytyczone. Pij! I zacznij myśleć logicznie. 
– … ja chcę w życiu coś osiągnąć. Możesz to pojąć? Nie chcę bezpiecznej drogi. Chcę tę pełną przygód. Chcę być mężczyzną. 
– Bolo… nigdy nie będziesz mężczyzną. Wypij i ochłoń. Jutro się obudzisz i wszystko wróci do normy. 

Gdybym miała nazwać podmioty tego dialogu, mówilibyśmy o Strachu i Odwadze. Każdy z nas codziennie przechodzi podobną walkę z samym sobą. Nigdy się do tego nie przyznamy, bo wstyd jest myśleć o sobie jak o kimś s ł a b y m. Wstyd myśleć, mówić – jest wręcz awykonalne.
Prawda jest taka, że większość tego, co mówimy to wymówki ubrane w piękne ciuchy.
Te ciuchy to „brak czasu”. To całkiem konkretne wytłumaczenie, gdy ciągniemy kilka kierunków na raz, pracujemy na 3 etaty i w międzyczasie jeszcze zahaczamy o sporo WAŻNYCH szkoleń. W gruncie rzeczy to zwykłe zapychacze czasu. Nie wiesz co z sobą robić, więc łapiesz się tysiąca różnych – nieistotnych rzeczy.
Ty to wiesz i ja to wiem.
Nie realizujemy swojego życia w pełni, bo musimy zająć się chorą matką, trójką małych dzieci, czy otyłym psem.
Nie prychaj. Otyłość dopada także psy. A przecież trzeba przy nich czuwać i pilnować, by nie podjadały.

Każda ta wymówka ma zupełnie inny przekaz, niż chcesz, by miała. Nie mogę walczyć o swoje marzenia, bo się boję, że nie uda mi się ich zrealizować. A wtedy wszyscy… WSZYSCY zrozumieją, że nie jestem prawdziwym mężczyzną.
Nie mogę walczyć o swoje marzenia, bo walka jest niewygodna, wolę usiąść przed telewizorem i przejść na automatyczny tryb życia.
Nie mogę walczyć o swoją przyszłość, bo moje życie jest bezpieczne. Po co przecierać szlaki, skoro już są przetarte?
Nie będę walczyła o swoje szczęśliwe małżeństwo, bo mam dwójkę dzieci, które pochłaniają 100% mojej uwagi. Wiesz co oznacza ta wymówka?
„Po co mam rozmawiać z mężem, skoro mogę zwierzyć się ‚przyjaciółce’, która mnie zrozumie.” Ps. jeśli jeszcze nie czytałeś/aś, to odsyłam TUTAJ!
Wyjechałabym na wycieczkę dokoła świata, ale nie mam pieniędzy.
Gdybyś naprawdę pragnęła wyjechać na taką wycieczkę – wyjechałabyś. Koniec i kropka.

Całym Twoim życiem kierują priorytety. Wiem, że to trudne słowo. Jeśli wolisz – możemy używać go zamiennie ze słowami impreza bądź seriale. Dla wielu znaczą one dokładnie to samo. I są łatwiejsze w wymowie. Przeczytaj jeszcze raz dialog, którym zaczęłam wpis. Jak się kończy ten, który prowadzisz codziennie sam z sobą. Mi nie musisz odpowiadać. W większości przypadków znam odpowiedź.

Co by było, gdyby Odwaga wygrała ze Strachem?