Wyobraź sobie, że czekasz na pierścionek zaręczynowy. Wszystkie znaki na ziemi i niebie sugerują, że to będzie Twój rok.
Bo raz Twój facet coś dwuznacznie powiedział. Drugi – zażartował, że za dwa lata pierwsze bejbi. I trzeci – napomknął, że już buduje dla Was mieszkanie.
Wizualizuje, w sensie.
Ty sama też kilkakrotnie zasugerowałaś, że chyba go pogięło, jeżeli myśli, że będziesz czekała w nieskończoność.
– mój zegar biologiczny tyka, kochanie. Wóz albo przewóz. – zaznaczyłaś.
Więc wrzuciłaś te wszystkie znaki do wora z napisem: ślub is coming i czekasz. Jak na szpilkach. Jak na zbawienie.
To pierwszy punkt naszego poradnika.

1.

Wyczekuj. Intensywnie o tym myśl. Snuj różne wizje tego wydarzenia. Rozpisz je sobie, wymaluj na ścianach. Jeżeli opanujesz ten punkt, reszta okaże się zwykłą kosmetyką. Dasz sobie radę.
I believe in you, Queen.

2.

Obserwuj każdy ruch swojego mężczyzny. Każde podejrzane zachowanie, odnotowuj. Zwracaj uwagę na wszelkie odstępstwa od normy. Jeżeli na pytanie: co wczoraj robiłeś? odpowiada zdawkowo: nic szczególnego, pałętałem się po domu, a przecież normalnie zawsze zdaje Ci szczegółowy raport, najprawdopodobniej kupował Ci pierścionek.
A to łobuz!

3.

Mam nadzieję, że na tym etapie już dodałaś mu do zakładek w wyszukiwarce zdjęcia pięknych pierścionków. Niech się inspiruje.
Bo jeżeli zasugeruje się własną głową i pomysłowością, kupi Ci jakiś okropny badziew, a Ty będziesz musiała nosić go później na palcu.
Do końca życia. Wyobrażasz sobie?
No chyba, że wcześniej inteligentnie go zgubisz.
Nawet jeżeli Twój mężczyzna ma całkiem niezły gust, to i tak mu nie ufaj. Lepiej nie ryzykować.
Różnie może być.

4.

Wysyłaj mu co jakiś czas filmiki zaręczających się mężczyzn. Nie za często, żeby nie myślał o Tobie jak o desperatce.
Dwa dziennie wystarczą.
Napisz pod którymś z nich: Awww… jakie to piękne <3 Też bym tak chciała.
I czekaj.
Jeżeli Twój facet jest inteligentny (a jest!), zrozumie aluzję.

5.

Przeglądaj jego smsy i maile. I historię przeglądania stron. Gdzieś na pewno jest informacja o planowanych zaręczynach.
Nie miej wyrzutów sumienia, że szperasz w jego prywatnych rzeczach. Jeżeli kocha, to zrozumie, że to wszystko dla jego dobra.
Tak go kochasz, nie chcesz, żeby się skompromitował przecież.

6.

Potrząśnij przyjaciółką. Dowiedz się, czy Twój ukochany się z nią kontaktował. Czy w razie gdyby… no wiesz… to czy by Ci powiedziała.
Opowiedz jej o wymarzonej wersji zaręczyn i każ przekazać wszystko chłopakowi. Dokładnie, ze szczegółami.
Najlepiej, żeby nagrała na dyktafon Twoją wersję zdarzeń. I mu później puściła.
Że niby przypadkowo udało jej się uchwycić Twoje zwierzenia.
Nie pozwól, by sam to wszystko ogarnął, by płynęło to z jego serca. Ma być tak, jak TY chcesz – przecież mężczyźni wciąż żyją w przeświadczeniu, że klasyka jest zawsze spoko. Zaprosi Cię na kolację, kupi drogie wino, później kelnerka przyniesie kwiaty, on padnie na kolano i wyjmie zza pazuchy pierścionek. NUDA!
Sama musisz zatroszczyć się o to, by było o czym opowiadać koleżankom. Żeby go nie wyśmiały.
Boże, jaka Ty jesteś wspaniałomyślna! Tyle dla niego robisz.

7.

Pierścionek ma być drogi, nie ładny. Choć ładny też mógłby.
Taniego nie przyjmuj.

8.

Dawaj mu sygnały. Że zegar tyka, że zmarszczki pod oczami, że cycki powoli opadają, że dzieci chcesz mieć przed trzydziechą.
Że metabolizm. Parkinson. I Alzheimer.

9.

Pójdź z nim do jubilera. I dokładnie pokaż o jaki klejnot Ci chodzi.

10.

Gdy zaprosi Cię na spacer/kolację/wyjazd za miasto, wiedz, że coś się święci.
Obdzwoń koleżanki – wszystkie, bez wyjątku. Opowiedz im o planowanych zaręczynach. Napisz też coś enigmatycznego na facebookowej tablicy. Niech reszta znajomych coś podejrzewa.
A później zrób się na bóstwo, objedź kosmetyczkę, fryzjera, dietetyka, manicurzystkę.  Kup sobie jakiś nieziemski ciuszek.
Żeby do zdjęcia i like’ów pasowało.

11.

Obraź się na niego, jeżeli nie spełni któregoś z Twoich kaprysów. Bądź chłodna i niemiła – przecież mógł zapytać Twoją przyjaciółkę.
Powinien wiedzieć o czym marzysz.
Łajdak.

12.

Polub wszystkie ślubne fanpage na fejsie, sprowokuj znajomych do zadawania ciekawskich pytań i unikaj jednoznacznej odpowiedzi. Twojemu Mężczyźnie będzie tak głupio, że w końcu się oświadczy.
Z litości i bezradności, ale kto dziś oświadcza się z innych pobudek?

13.

Przed rzuceniem się w ramiona Ukochanego i krzyknięciem: TAK, poproś by ktoś obok zrobił Wam spontaniczne zdjęcie.
Bo to taki wyjątkowy moment. Trzeba go uwiecznić.

14.

I najważniejsze – udostępnij ten tekst na fejsbukowej tablicy z dopiskiem:

„Widzisz chamie!? Ja żadnego z tych błędów nie popełniam. I co? I chyba zostanę starą panną!”

***

 

Mam nadzieje, że moje wskazówki trochę pomogły. Daj znać jak postępy w psuciu:)