Coś Ci powiem dziecko – schyliła się, by mieć wzrok na równi z moim. Nic o niej, poza tym, że ma jędrny kształtny biust, wąskie usta i czerwone od mrozu policzki, nie wiem. Właściwie w ogóle mnie to nie interesuje. Nie zaprzątam sobie tym głowy. Zamiast tego wpatruję się w jej czarne jak węgiel oczy i słucham, co za chwilę powie tak, jakby od tego, ile zrozumiem zależała reszta mojego życia. – kto pierwszy przyzna, że kocha… przegrywa.

Uśmiecha się do mnie i widzę w jej oczach jakiś niezrozumiały triumf. Jak gdyby była dumna z tego, że wyjawiła mi największy sekret swojego życia. Milczę. Milczę, bo mówiąc szczerze, nic nie rozumiem, a nie chcę by kobieta o czarnych jak węgiel oczach wiedziała, że rozmawia z kimś, kto jeszcze nigdy nie tęsknił za kimś, nie kochał, nie pragnął i wysychał z braku tych wszystkich uczuć.

Pewnie nie rozumiesz o czym mówię. – Czarnooka wpatruje się tępo w moją twarz, choć mam wrażenie, że jest gdzieś zupełnie indziej. Lata i kilometry stąd. – Spotkasz w swoim życiu mnóstwo mężczyzn. Jedni będą nosić Cię na rękach, byś poświęciła im ułamek minuty. Drudzy będą próbowali prymitywnych sposobów, by Cię zdobyć – kwiaty, szampan, czekoladki. Trzeci po prostu podejdą, złapią Cię za włosy i wezmą to, na co myślą, że zasłużyli.

Chcę zaprotestować, chcę jej powiedzieć jak bardzo się myli mówiąc takie rzeczy, ale nie pozwala mi dojść do słowa.

Jesteś młodziutka. Ile masz lat? 16, 17? Wydaje Ci się, że na szacunek można zapracować, że spotkasz księcia na rumaku, który wyrwie Twoje wrażliwe serce z rąk tych piranii. Wyrwie je i ocali. Wyobrażasz sobie, że te wszystkie bajki, którymi przed laty faszerowała Cię matka, są oparte na faktach. Że gdzieś po świecie chodzą nasi rycerze i walczą z tymi smokami, by nas uwolnić.
Tak? Właśnie tak pomyślałaś, kochanieńka? – Czarnooka przygląda mi się intensywnie, po czym upija łyk stojącej na stoliku kawy. – Oczywiście, że tak pomyślałaś – dodaje po chwili. – wszystkie tak myślimy, zanim rzeczywistość otworzy nam oczy.

 

Gdy byłam w Twoim wieku, też mi się wydawało, że świat dzieli się na ludzi dobrych i złych. Wierzyłam, że znajdę tych dobrych, że się do nich dokopię. Odszukam. Przynamniej jednego. Ale świat, Bóg – jak tam sobie nazwiesz – miał co do mnie inne plany. Do Ciebie też będzie miał. Wiesz dlaczego? Bo te wszystkie bajki Twojego i mojego dzieciństwa zostały napisane nie dlatego, żeby budować nasze wrażliwe serca, żeby nas uczyć tych wszystkich wzniosłych wartości – że kłamstwo zawsze wychodzi na jaw, że dobro wygrywa ze złem. Nie dlatego, moje dziecko. Dlatego, żebyśmy do końca werzyły, że oni gdzieś są. Że te bajkowe postacie musiały być kimś zainspirowane.

A to nieprawda. Ich nie ma.
Więc przestań szukać, przestań marzyć.

A jeżeli spotkasz mężczyznę, który wyda Ci się niezwykle do tych bajkowych książąt i rycerzy podobny, to za nic w świecie – na Boga! – nie otwieraj przed nim serca. Nie kochaj, nie tęsknij, nie pragnij. Nigdy nie zdradzaj mu swych uczuć. Bo, drań, je podepcze. A potem odejdzie i nigdy już nie wróci.
Ten, kto kocha bardziej, przegrywa, bo ma w posiadaniu większy kawałek serca, bo może je wyrwać i podeptać – i to wszystko za Twoją zgodą. Dasz mu ten kawałek serca, bo wolałabyś by je zgniótł i zniszczył, niż żeby nie dotknął go wcale. Będziesz skomleć jak zranione zwierze, gdy w końcu, znudzony tym wszystkim, co mu oddałaś, odejdzie.

***

Kocham Cię. – całuję jego usta, oczy, brodę i policzki. – kocham Cię tak, że sama myśl, że kiedyś mógłbyś odejść, rozrywa mi serce. – Gdy tylko wypowiadam te słowa, moim oczom ukazuje się postać Czarnookiej kobiety spotkanej przed laty. Jak przez mgłę widzę jej triumfujący uśmiech. „Przegrałaś.” Wypowiada szeptem. Ale wyrzucam ją z myśli i znów leżę wtulona w silne ramiona mojego mężczyzny. Jakby wyczuwając drżenie mojego serca, przytula mnie mocniej.
„Jestem tu. I nigdzie się nie wybieram.”

Słuchajcie – bądźcie ostrożne, byście nie dały czegoś cennego komuś, kto w najlepszym przypadku nie pozna się na jego pięknie, a w najgorszym wypadku, podepcze to.John Eldredge, 'Urzekająca'

[pukka_grid id=”3810″ load_more=”on”]