Jest milion rzeczy, które podczas przygotowań do ślubu „należy” brać pod uwagę. Powiedziałam milion? Miałam na myśli pierdylion. O większości z nich nawet nie przyszło Ci myśleć, gdy wizualizowałaś sobie ten dzień kilka lat wstecz. Pojawiły się, bo prześledziłaś setki stron w sieci, podobną ilość ślubnych kont na fejsie i generalnie czacha dymi.
Teraz się skup! Jest tylko kilka rzeczy, które naprawdę dobrze przed ślubem ogarnąć, reszta to zapełniacze i marketingowa ściema.

1. Ustal budżet

Nigdy nie wiadomo jak to z nim jest, nie? No właśnie, bo zakładamy koszt rzędu 15 – 20 000, a przy finiszu okazuje się, że jest on prawie dwukrotnie wyższy. Jak to się stało i z czego wynikło.
Bardzo dużo wydatków tworzy się z tych, wydawałoby się najtańszych rzeczy jakieś gadżety na weselu, dekoracje w kościele, dodatkowe atrakcje w trakcie zabawy – cóż to za pieniądze w porównaniu do sukni ślubnej czy rezerwacji sali? 
Moim zdaniem one dość mocno napędzają tę machinę wydatków. Nie ignoruj tych „drobnych” wydatków.
My na samym początku planowania stworzyliśmy budżet ślubny. Wpisaliśmy do niego wydatki oczywiste – jak suknia, rezerwacja sali, fotograf, kamerzysta, dj itp. oraz te, które pojawiają się w głowie trochę później jak – prezenty dla starszych, upominki dla gości, alkohol, słodki stół, wszystkie około-prezencyjne aspekty, zaproszenia i takie tam…
Jeżeli nie chcesz, by koszta związane ze ślubem Cię zmiażdżyły, zaplanuj je wcześniej. Rozpisz ile mniej więcej jesteś w stanie przeznaczyć na każdą z rzeczy. Wprowadź jakieś ramy kosztowe. To, o czym warto pamiętać to to, że wyrośnie mnóstwo dodatkowych wydatków w trakcie przygotowań.
Jeśli nie weźmiesz ich pod uwagę na początku, do wstępnie założonego budżetu dodaj jakieś 5 – 10 tysięcy. 

2. Co możesz załatwić wcześniej, załatw wcześniej

Są rzeczy, których wcześniej przygotować się nie da. Dopóki nie masz potwierdzonej liczby gości, nie zarezerwujesz autokaru. Jeżeli bierzesz ślub konkordatowy, kwestie urzędowe najwcześniej załatwisz 3 miesiące przed ślubem. Alkoholu nie kupisz, dopóki nie dowiesz się ile gości realnie pojawi się na zabawie. Ostateczne przymiarki sukni to też temat na kilka dni przed ślubem.
Ale są rzeczy, które można załatwić wcześniej – zaproszenia, księga gości, winietki, prezenty dla rodziców czy świadków, obrączki, wszystkie elementy garderoby państwa młodych, dj, suknia, fotograf, sala, kamerzysta.
To co możesz, załatw wcześniej. Dzięki temu zyskasz trochę więcej spokoju w tym najgorętszym okresie przed ślubem. A wierz mi – przyda Ci się. 

3. Jeśli sala weselna znajduje się poza miastem, dowiedz się czy jej właściciel posiada agregat

stodoła

Coraz częściej decydujemy się na organizowanie wesela z dala od zgiełku miasta. Najlepiej w jakiejś stodole na wsi albo gdzieś w środku puszczy. Super!
Mimo wszystko, choćby nie wiem jak rewelacyjne opinie miało miejsce, w którym chcesz organizować zabawę, dowiedz się czy jego właściciel posiada agregat. Jeśli nie, zmuś go żeby do dnia wesela zorganizował.
Na mojej zabawie, gdyby nie agregat nie byłoby prądu. Dzień przed ślubem w moim mieście była ogromna burza. Jechałam do hotelu z tatą i bratem, żeby przygotować stoły i ustawić winietki na sali. Burza dopadła nas w lesie. Utknęliśmy w nim na kilka godzin, bo z jednej i drugiej strony drogi spadły drzewa. Jak się później okazało, cała droga do hotelu była totalnie zawalona drzewami, zerwało linie i w okolicy nie było prądu.
Ostatecznie wszystko dobrze się skończyło, ale… trust me, stres o to czy na miejscu na pewno będzie prąd jest ci na dzień przed ślubem zupełnie niepotrzebny.

4. Nie zapomnij zorganizować odpoczynku po wszystkim

Cinque Terre: veduta di Manarola, La Spezia (La Spezia, Cinque T

Zorganizuj sobie podróż poślubną. Nieważne czy na Malediwach, w Ciechocinku czy w Bieszczadach. Ślub to duża dawka emocji i przeżyć – zwłaszcza w tym ostatnim tygodniu przygotowań, warto jest pojechać sobie od razu po nim w jakieś fajne miejsce i powspominać. Odpocząć i zresetować umysł. 
Poza tym, z tego co słyszałam – jeśli nie zorganizujesz podróży od razu po ślubie, prawdopodobnie nie zorganizujesz jej nigdy.

5. Skup się na rzeczach ważnych

kwiaty

Najważniejsze na koniec. Dużo rzeczy podczas przygotowań do ślubu będzie domagało się Twojej uwagi. Nie raz usłyszysz też: och, come on, to jeden taki dzień w życiu. Na gorąco przypomniała mi się sytuacja, która miała miejsce ok miesiąc przed moim.
Spotkałam się z dekoratorką, która przedstawiła mi wizję tego, jak jej zdaniem powinna wyglądać sala w dniu wesela. Rozkręciła się w tych wyobrażeniach tak, że niemal 3-krotnie przekroczyła budżet, który na tę przyjemność zaplanowałam. Mówię – ojej, to za dużo. Dużo za dużo. Na co ona – wie Pani, ja rozumiem, że koszt jest dość duży, ale w końcu to jeden dzień w życiu. 
<Aghr!!!>
Nie daj sobie wmówić, że Twój ślub i wesele musi być perfekcyjne w każdym calu, bo to jeden taki dzień w życiu. 
Zrób filtr tego, co uważasz za ważne i zależnie od wyniku, skup się na tych rzeczach właśnie.
Nie piszę, żeby najbardziej skupić się na kwestiach duchowych, bo jeśli jesteś osobą wierzącą to o tym wiesz, a jeśli nie jesteś, to i tak tę radę zlejesz. Ale w razie gdyby interesowało Cię co na ten temat myślę, to trochę piszę o tym TUTAJ.
No. To by było na tyle. Głowa do góry i nie stresuj się. W końcu to tylko jeden dzień w życiu 😉

[a Wy – mężowie i żony, co byście powiedzieli przygotowującym się do ślubu ludziom? Na co najbardziej powinni się przygotować, na co zwrócić uwagę, co zignorować? Piszcie w komentarzach! :)]


Jeśli zapiszesz się na newsletter, nie otrzymasz zniżki na przedślubny stres. Więc logicznie rzecz ujmując, warto się zapisać. 🙂