Niech ci się spełnią wszystkie marzenia, słyszymy przy okazji obchodzenia imienin, urodzin, świąt, sylwestra.Gdy jesteśmy z kimś wyjątkowo blisko, możliwe że usłyszymy: och skarbie już ty doskonale wiesz czego ja ci życzę!

I przypominasz sobie te wszystkie popierdółki, które na pewno kwalifikują się na jakiś prezent – bogatszy albo biedniejszy, ale przy tej wzniosłej chwili, kiedy myślami powinnaś lawirować w miejscach niewidzialnych dla oka i niezrozumiałych dla przeciętnego Janusza, uświadamiasz sobie, że w sumie to je sobie gdzieś pozapisujesz w zakładkach na laptopie, a dla zachowania powagi chwili, niech będzie, że tak najgłębiej na świecie to marzy ci się ślub jak z bajki, piękne dziecko albo wypasione mieszkanie w apartamentowcu.
Ok, to zdanie wyszło mi zdecydowanie za długie! To co chcę powiedzieć to, że miejmy sobie te wielkie, największe marzenia! Ale do czasu ich zrealizowania, zatroszczmy się też o to dziecko/kobietę, które jest w nas, sprawiając jej odrobinkę przyjemności.
Ja w roku 2018 chciałabym trochę siebie porozpieszczać. Raczej nie należę do osób, które bez wahania wydadzą trzy stówki na paletę cieni do powiek, albo pół koła na nowe buty, kurtkę czy torebkę. Moje zakupy, niezależnie od tego ile zarabiam, zwykle kwalifikują się w bardzo średnim przedziale cenowym. Nie wiem do końca z czego to wynika, ale gdy znajduję się sam na sam z dużym wydatkiem, myślę sobie często – ok, wcale nie muszę Cię mieć. Wrócę tu za jakiś czas i jeśli wciąż będziesz tu leżał, wtedy cię wezmę, zgoda?
To, że pilnuję się jeśli chodzi o wydawanie kasy na swoje przyjemności, spowodowało, że moja Wish Lista powiększyła się o kilka fajnych rzeczy. Oto one:
wish lista na 2018 - moda
Uwielbiam markę Zoeva. Kocham ich design, prostotę i elegancję, którą się kierują, ale przede wszystkim rewelacyjnej jakości, mocno napigmentowane kosmetyki kolorowe. Myślę, że pokochałabym się również z tą paletą. Ach, te głębokie kolory są po prostu przepiękne.
Po uszy jestem zakochana w tej burgundowej torbie od Leathario. Z drugiej strony równie mocno podoba mi się Margaret. Nie mogłam się zdecydować, więc pomyślałam, że poczekam chwilę na lepsze finansowo czasy i kupię sobie obie.
Semilac to moja miłość mniej więcej od listopada ubiegłego roku. Któregoś dnia stwierdziłam, że w sumie czemu nie miałabym swoich paznokci robić sama? Znalazłam na ebayu zestaw startowy i pyknęło. Będąc ostatnio w Polsce, zaopatrzyłam się w kilka drobiazgów od Neonail, ale nie wiem… mam wrażenie, że jakościowo są znacznie gorsze. Prawdopodobie więc kolejne cudeńka kupię w Semilacu.
wish lista na 2018 - technologia
Z Kindlem to taka w sumie dziwna sprawa. Bo z jednej strony naczytałam się o tej wersji Paperwhite trochę i wygląda to zacnie, z drugiej strony ja uwielbiam dotyk i zapach książki. Marzy mi się biblioteczka w przyszłym mieszkaniu, a Kindle generalnie trochę to wyklucza. Jeszcze zobaczę, pomyślę. Na pewno nie będzie to zakup najbliższych miesięcy.
Chyba…
Lokówka stożkowa to rzecz, którą przekładam z roku na rok. Zawsze sobie myślę, że aż tak bardzo nie potrzebuję, że nie mam czasu na kręcenie włosów, a jak już mam, to mi się zwykle nie chce.
No ale myślę, że w tym roku się zdecyduję. W końcu nie jest to rzecz, która od nieużywania się zmarnuje,  prawda?
Równie mocno czaję się w tym roku na jakieś dobre żelazko parowe. Byłoby świetnie mieć coś takiego pod ręką. Nie mam jeszcze sprecyzowanej marki, więc wszelkie mądre sugestie chętnie przygarnę! :*
Macbook Pro to moje małe wielkie marzenie, które okazuje się do zrealizowania dopiero – surprise, surprise – na emigracji! Z moich rachunków wynika, że to cudeńko może trafić w moje łapki w okolicach czerwca tego roku. Jest zajebiście drogi, bo 15 calowy Macbook Pro (bez touch bara) to koszt mniej więcej 9-10k. W normalnych okolicznościach pewnie bym z niego zrezygnowała.
ALE! Od prawie 2 lat używam iPhone 6 i jestem zachwycona jakością, druga rzecz – w pracy korzystam z Macbooka z – uwaga – 2011 roku i śmiga jak cudeńko. Miał co prawda w międzyczasie instalowany dysk SSD, ale to nie zmienia faktu, że pracuje mi się na nim rewelacyjnie.
To mnie tylko utwierdza w wyborze.
No i dysk przenośny, który staje się coraz bardziej niezbędnym przedmiotem przeciętnego użytkownika. Moim też.
To tak z grubsza moje plany wydatkowe na 2018 (może w niektórych przypadkach 2019) rok. Jakie są twoje?