Zawsze dopada znienacka. Siedzisz sobie siedzisz, jak gdyby nigdy nic pijesz herbatkę jej cierpkość zagryzając ciastkiem, aż tu nagle jak nie piźnie, jak nie zatoczy tobą na prawo i lewo, że aż się zakręcisz dokoła własnej osi.

Otwierasz więc laptop, wklikujesz ten magiczny url dziękując za chwilę w duchu, że przeglądarka zapamiętała twoje hasło do panelu, oszczędzając ci tym samym kilku minut niepotrzebnego jego odzyskiwania i ustawiania kolejnego. Który i tak zapomnisz za góra miesiąc.

Już się kierujesz w ustawienia, jesteś o krok od tego nieodwracalnego momentu. I potem dzieje się coś, co zawsze kończy się tak samo. Albo prawie tak samo. Zaczynasz myśleć. Wspominać. Przeglądać stare wpisy, pod którymi za nic byś się dziś nie podpisała. Trochę się z nich śmiejesz, trochę zawstydzasz, ale zaraz uświadamiasz sobie – hola, hola… może i naiwna, ale to byłam ja. Gdzieś tam w tych tekstach się pochowałam.

I wiesz, to myślenie to jest zdradzieckie nasienie. Bo ZAWSZE wtedy masz ochotę ocalić to swoje niewyrośnięte dziecko, zająć się nim, trochę nakarmić, może ubrać przyzwoicie.

No i właśnie ten tok myślenia zaprowadził mnie do themeforest, gdzie kupiłam kolejny już szablon. Swoją drogą mam już spore doświadczenie z tym serwisem, więc może kiedyś sklecę tu dwa zdania na co warto zwrócić uwagę podczas zakupów.

No i widzicie? Teraz nie tylko nie chcę usunąć bloga, a wręcz planuję kolejne wpisy! Niech mi ktoś powie, że nowe ubrania nie pobudzają twórczo!

No więc kupiłam szablon, coby podtrzymać dziecię przy życiu. Nic się szczególnie nie zmieniło poza tym, że w menu pojawiła się kategoria podróże, do której co jakiś czas będę wrzucać zdjęcia. Raczej tylko zdjęcia, a nie poradniki, ale kto wie. Sama sobie nie ufam, więc i wy nie ufajcie. Równie dobrze może tam się z czasem pojawić przepis na ciasto botwinkowo – żurawinowo – grochowe. Poza tym wyszczególniłam kategorie, które prawdopodobnie będę najczęściej updateować, całą resztę umieszczając pod zaskakującą pewnie dla wszystkich nazwą: reszta.

Wykrzaczyły mi się fotki w starych wpisach i powolutku je naprawiam więc bądźcie wyrozumiali na te niedociągnięcia. Zaktualizować ponad 200 wpisów to nie lada wyczyn.

Ok, tyle ode mnie. Mam nadzieję, że będzie Wam tu choć trochę milej niż było poprzednio.

Całuski,
Ula