Pierwszy raz odkąd pamiętam, nie mogę doczekać się wyborów. Pierwszy raz zagłosuję na nich z poczuciem sensu. Zagłosuję na Hołownię.

Czemu, może zapytasz?

Bo to jedyny kandydat, który od początku do końca wie co robi. Jego plan jest spójny. Na zadawane pytania, odpowiada konkretnie, bez ściemy i jakiegoś takiego bełkotu typowego politykom – powiem dużo, ale nie powiem nic. A już na pewno nie odpowiem na zadane pytanie.

Bo to kandydat, którego plan na odbudowę Polski powoduje we mnie spokój. Bo wierzę, że nasz kraj naprawdę może się dzięki niemu podnieść.

Bo ufam, że ktoś kto nie tyle pomaga biednym i chorym, ale również sam zakłada i prowadzi fundacje czyniące dobro, musi mieć serce we właściwym miejscu. A to zawsze lepiej jak prezydent jest jednocześnie wspaniałym człowiekiem. Nie jest przy tym skrajnością, zamkniętą na dialog.

Nie stoi za nim mocniejszy gracz, który kontroluje sytuację.
Już to przerabialiśmy z Dudą. Pamiętam jak podczas debaty przed 5 laty mówił, że nie będzie prezydentem siedzącym na stołku. Będę prezydentem dialogu – zapewniał. Miał przejmować kontrolę. Być blisko ludzi.

Aż mnie ciarki przechodzą na myśl o tym, że Duda mógłby być prezydentem kolejne 5 lat.

Polska potrzebuje takiej konkretnej zmiany. Kolejny polityk u stołku nic nie zmieni. Wszyscy tylko obiecują, a potem byle dorwać się do koryta i żeby nikt ich stamtąd nie ściągnął. Już w przypadku Kukiza widzieliśmy jak bardzo spragnieni jesteśmy rewolucji. Tyle, że Kukiza i nas zawiódł jego temperament i porywczość. Nie trzeba wariata u władzy.

Zagłosuję na Hołownię, bo obserwuję go od początku trwania kampanii. I wtedy, kiedy miał kilka procent poparcia, i potem jak rósł, ale wciąż nie na tyle, by traktować go poważnie i teraz – kiedy jego poparcie szaleje. Ludzie zaczynają mu ufać i wierzyć, że to co mówi ma sens. Na każdym z tych etapów widziałam determinację. Hołownia na miesiąc przed planowanymi w maju wyborami, kiedy naprawdę nic nie zapowiadało, że mógłby się spotkać z Dudą w drugiej turze, wierzył że to nastąpi. A ja taką determinację szalenie podziwiam.

No i w końcu – zagłosuję na Hołownię bo odpowiada mi jego program i przyświecająca mu wizja.

A poniżej kilka fragmentów dotyczących tejże właśnie z oficjalnej strony Hołowni:

Potrzebujemy prezydenta, który klei wspólnotę, a nie takiego, który dzieli ją według linii kreślonych w partyjnej centrali, szczuje jednych Polaków na drugich, pospiesznie zaprzysięga sędziów wybranych przez swoją partię, zamiast tych, których legalnie wybrał poprzedni sejm. Polski nie stać na prezydenta, który przez pięć kolejnych lat, gdy tak każe mu faktyczna głowa państwa, będzie łamał Konstytucję, której wierność przecież ślubował. Który będzie – niezgodnie z prawem – ułaskawiał partyjnych kolegów.


Nasze media społecznościowe (choć nie tylko takie) pełne są ludzi, którzy w imię własnych przekonań religijnych robią rachunek sumienia innym. Robią coś, czego chrześcijaństwo nie tylko nie przewiduje, ale w zasadzie nawet nie dopuszcza. To permanentne znęcanie się nad osobami innych przekonań przypomina raczej sabat czarownic niż spór o sprawy najważniejsze. Zawsze będziemy krajem podzielonym religijnie i światopoglądowo. Nigdy nie było inaczej. Jednak Polska nie może być miejscem, w którym obywatele i obywatelki czują się selekcjonowani ze względu na religię.


(…) ograniczę publiczną aktywność religijną prezydenta i choć nie zamierzam rezygnować z własnej religijnej tożsamości, nie mogę też nie dostrzegać, że Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej nie jest wyłącznie Prezydentem Polskich Katolików i Katoliczek.


Żadna ustawa, która trafi na moje biurko, nie zostanie podpisana, jeśli nie spełni trzech elementarnych warunków: jasnych założeń, konsultacji społecznych i wykonanej rzetelnej oceny skut- ków regulacji. Pamiętajmy, że uchwalane w Sejmie prawa mają później obowiązywać nas wszystkich!


Więcej możecie poczytać na oficjalnej stronie Szymona Hołowni


Nie znam się na polityce, jest wiele obszarów jej funkcjonowania, których nie pojmuję. Niewiedza nie zwalnia mnie jednak z obowiązku zagłosowania. Tak jak, przypuszczam wielu z was, którzy kandydatów wybierają na podstawie sugestii innych ludzi. Ja głosuję na Hołownię, bo ze wszystkich, ten kandydat odpowiada mi najbardziej. I o ile chciałabym, byśmy wszyscy głosowali na Hołownię, nikogo do tego nie namawiam.