Kiedy to minęło, nie wiem. A jednak okazuje się, że dzisiaj mija czwarta rocznica od dnia naszego ślubu. No I tak pomyślałam, że to dobry moment na to, żeby przypomnieć wszystkim, że możesz być połówką różnych owoców i wciąż do siebie pasować.


Poznaliśmy się, gdy ja miałam 20 lat, a on 19.


Było to dwa dni przed katastrofą smoleńską.


Zanim zaczęłam spotykać się z A., poznałam jego mamę.


Pierwszy raz mojego męża zobaczyłam w warzywniaku, w którym pracowałam podczas studiów. Oboje od razu wpadliśmy sobie w oko.


Ostatecznie poznaliśmy się na dyskotece.


Na którą oboje mieliśmy nie iść.


Oboje uwielbiamy spędzać czas w domu (ja bardziej) ciszę i spokój (on bardziej).


Zaręczyliśmy się pięć lat temu w puszczy białowieskiej.


Zamieszkaliśmy ze sobą dopiero po ślubie.


Ja jestem bałaganiarą i roztrzepańcem. On nie jest.


Od trzech lat mieszkamy w Wielkiej Brytanii.


Wcześniej byliśmy tu na jego Erasmusie w 2013 roku


Zdjęcia wykonali: http://www.studioinspiracja.com.pl

Bardzo byśmy chcieli wyjechać kiedyś do stanów, Australii i Singapuru.


Kochamy Sardynię. Łącznie byliśmy tam trzy razy


Oboje uwielbiamy pieski (labradory!)


Niestety mąż ma alergie na sierść, a ja na pogryzione meble.


Wszyscy nam zazdroszczą teściów.


Pierwszą rocznicę związku spędziliśmy w miejscu, w którym 5 lat później mieliśmy wesele.


Mamy bardzo podobne podejście do pieniędzy, oszczędzania i kredytów.


Mój mąż jest dużo bardziej otwarty do ludzi. Czego strasznie mu zazdroszczę.


Oboje nie lubimy muzeów. Preferujemy aktywne spędzanie czasu.


Ja lubię twarde jabłka, on miękkie,


Ja lubię płatki z mlekiem zimnym, on z ciepłym.


Kiedyś to ja czytałam masę książek, on nie. Teraz jest na odwrót.


On gra w gry na komputerze, ja na telefonie.


Ja zostawiam skarpetki na podłodze, on zostawia resztki w zlewie.


Ja śpię jak zabita. jego budzi najmniejszy szmer.


Ja mówię zanim pomyślę. On myśli zanim coś powie.


Dzieli nas bardzo dużo, ale znacznie więcej łączy.

Zdjęcia wykonali: http://www.studioinspiracja.com.pl