Wiele lat temu napisałam test, który wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością. Od lat wpadają tu dziewczyny w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie czy skoro mam wątpliwości, to czy jeszcze go kocham?

Pomyślałam, że przydałoby się zrobić małą aktualizację przemyśleń, bo czuję że tamten tekst nie oddaje w pełni tego, co dzisiaj myślę na ów temat.

Wciąż uważam, że wątpliwości są czymś nie tylko normalnym, ale również potrzebnym w związku. To wątpliwości pomagają nam znaleźć odpowiedzi.

Jeśli nigdy nie kwestionujesz swojej relacji z partnerem, jeśli nigdy się nie zastanawiasz czy ta relacja idzie w kierunku, w którym iść powinna, to może się z czasem okazać że w najlepszym przypadku jesteś średnio szczęśliwa w tym co z partnerem tworzysz, a w najgorszym zupełnie przegrałaś swoje życie. Bo żyjesz u boku kogoś, kogo ani nie lubisz jako człowieka, ani nie kochasz jako męża, a dodatkowo macie na barkach kilka łebków do wykarmienia i pewnie niemały kredyt do ogarnięcia.

Wątpliwości w związku wcale nie muszą oznaczać, że to koniec. Ale mogą.

I to jest ta jedna rzecz, o którą tamten tekst chciałabym wzbogacić. Bo o ile wydaje mi się to raczej oczywiste, o tyle czytając tamten tekst, czy komentarze do niego, mam wrażenie że jego wydźwięk jest trochę inny.

Wątpliwości mogą być początkiem końca. To naprawdę nie taki rzadki przypadek, kiedy zakochujemy się w kimś, a po roku albo dwóch nie rozumiemy dlaczego w ogóle tak się stało. Przecież nic nas nie łączy. Nawet niespecjalnie się lubimy. Nie czerpiemy radości spędzając wspólnie czas.

Jak to będzie żyć ze sobą w przyszłości, mieszkać pod jednym dachem, wychowywać dzieci razem?

Mam czasem wrażenie, że my tych pytań strasznie się boimy. Dlatego podczas wątpliwości panikujemy. Bo nagle trochę chwieje nam się grunt pod nogami, jesteśmy być może krok od pojęcia najważniejszej decyzji w życiu, a tu się nagle wkrada myśl: czy ja w ogóle tego chcę? Na czym naprawdę mi zależy? No i jak to teraz tak wszystko zakończyć? Ot tak? Przecież to takie ogromne przedsięwzięcie.

Więc szukamy jakiegoś potwierdzenia. Że wątpliwości są normalne i nie ma co się martwić. Że to przejdzie i że znów wszystko będzie dobrze.

I często jest dobrze. Często nawet lepiej. Ale bywa, że wcale nie jest. I to też trzeba przyjąć, a nie zapierać się nogami w nadziei, że wszystko wróci do normy. Bo czasem tak się nie dzieje, a tkwiąc w tej relacji pozbawiasz siebie i partnera szansy na przeżycie czegoś wspaniałego z kimś innym.

Wiec puentując ten tekst – jeśli masz wątpliwości, to przede wszystkim nie uciekaj przed nimi, nie próbuj ich zagłuszać. Po prostu usiądź sobie wygodnie i zastanów się co one mogą oznaczać.

Photo by Tom The Photographer on Unsplash

I nie, na nic nie jest za późno. Nawet jeśli do ślubu dzieli was tydzień.

Photo by John Schnobrich on Unsplash