Czy obecność firmy w przestrzeni internetowej jest konieczna? A jeśli tak, to może wystarczą wyłącznie profile w social mediach? Czy rzeczywiście strona internetowa to must have każdego biznesu?

Zdaję sobie sprawę, że masa małych i średnich firm komunikuje się z potencjalnymi klientami wyłącznie poprzez social media. Rozumiem, że w wielu przypadkach tego typu działanie się sprawdzi.

Swoją stronę na Facebooku jesteśmy w stanie customizować na naprawdę wysokim poziomie. Zainteresowani naszą ofertą klienci mogą – używając messengera – szybko się z nami skontaktować. Przypuszczam, że w 9/10 przypadkach odpowiedź na wiadomości facebookowe przyjdzie do nich szybciej niż na te kierowane drogą mailową.

Na instagramie poza wypieszczonym feedem, który jednocześnie przekazuje cały wachlarz informacji na temat produktu czy docelowego klienta, możemy też poczytać opinie, zobaczyć produkt w akcji czy generalnie mieć szybki dostęp do ofert i promocji.

Posiadanie, a już na pewno ZAKŁADANIE strony internetowej wydaje się wówczas zadaniem czasochłonnym i chyba niespecjalnie potrzebnym?

Czy twój biznes potrzebuje strony internetowej?

No właśnie ja zaryzykuje stwierdzeniem, że większość obecnych na rynku firm, poza profilami w kanałach społecznościowych, potrzebują też posiadać własną stronę internetową.

Photo by Tom Crew on Unsplash

Dlaczego?
Z kilku powodów.

Po pierwsze dlatego, że instagram, Facebook czy tik tok nie należą do Ciebie. Oznacza to, że sposób w jaki te firmy funkcjonują zależy od kogoś innego. Nieustannie słyszymy o zmianach w algorytmach, które wprowadza chociażby instagram, obcinając tym samym zasięgi naszych postów.
Może się zdarzyć, że ktoś, kto od miesięcy nie polubił albo nie skomentował twojego zdjęcia na tej platformie zostanie potraktowany przez jej twórców jako osoba niezainteresowana treściami, które zamieszczasz, a tym samym zostanie od nich odcięta.

Ja sama mało kiedy lajkuję posty firm czy osób, które śledzę na instagramie. Zwyczajnie nie mam takiego nawyku. Obserwuję jakieś 200 kont na tej platformie, a prawdopodobnie 80% z nich w ogóle nie widzę.

Nie pamiętam nazw większości profili firmowych, które swojego czasu zaobserwowałam na instagramie czy Facebooku. Wymieniłabym raptem 5, które odwiedzam regularnie. I tyle.

Może to odważna teza, ale mam wrażenie że wielu z nas nie przykłada wagi do tego jak się nazywają obserwowane przez nas profile – jeśli są to duzi gracze, to oczywiście je znamy: apart, neonail, reserved itp. Jeśli natomiast jest to dopiero rozwijająca się marka, z którą nie wchodzimy w interakcje, to podejrzewam że dość szybko zapomnimy jak się nazywa.

Ze stronami internetowymi jest inaczej – nawet jeśli nie przykładamy ogromnej wagi do tego jak brzmi nazwa danej firmy, to jeśli interesuje nas oferowany przez nią produkt czy usługa, zapewne gdzieś je sobie zapiszemy, wyślemy link przyjaciółce, dodamy do wishlisty. Nie wiem czy większość z nas tak robi w przypadku profili na kanałach w social mediach.

Dodatkowo, strona internetowa ma tę przewagę nad profilami w SM, że wszystkie informacje na temat danej firmy przedstawione są w sposób bardzo skondensowany: tutaj masz portfolio, tu ofertę, tu może informacje na temat wysyłki i jej kosztów, a tutaj zaraz jakieś FAQ. Ja to, jako klient, cenię. Nigdy nie wiem czy znajdujący się na fb cennik usług danej firmy (dodany przed pięcioma laty) jest wciąż aktualny. Zdarza się, że nie jest. Osobiście też nie lubię kontaktować się z firmami za pośrednictwem moich kont prywatnych.

Bardzo często, gdy trafiając na profil danej firmy widzę, że nie posiada strony internetowej, niemal natychmiast wyłączam stronę (no chyba, że jest to COŚ, co mnie zmusi do wysłania wiadomości). Zdecydowanie częściej natomiast takich firm nie traktuję poważnie. I o ile jeszcze mogę przymknąć oko na sytuacje kiedy, dana firma oferuje usługi: kosmetyczne czy fryzjerskie, to gdy w grę wchodzi produkt fizyczny, nie ma opcji, żebym w ten sposób cokolwiek od niej kupiła.

Photo by niklas_hamann on Unsplash

Podsumowując – strona internetowa to jest twój dom, a media społecznosciowe to drzwi frontowe. Przyjmując gościa w drzwiach, możesz mu sporo pokazać, na pewno są rzeczy których – stojąc u progu twojego mieszkania – się o tobie dowie. Czy jednak będzie miał szansę zobaczenia jak wygląda twoja kuchnia czy salon? A widok z balkonu? Kaman, nie wierzę że nie chciałabyś się pochwalić tym cudnym widoczkiem!

Social media możesz fantastycznie wykorzystać do komunikacji i marketingu. Jeśli masz duże grono odbiorców czy znajomych, to nie ma lepszego i tańszego sposobu na to, żeby im opowiedzieć o tym czym się zajmujesz, zainteresować ofertą, zbudować bazę klientów.

Social media sprawdzą się fantastycznie jako metoda pozyskania ruchu na stronie: zaproszenia do newslettera, oferowane zniżki, organizowane konkursy czy nawet skonfigurowany sklep. To wszystko stanowi ogromną pomoc w docieraniu do klienta.

Gdy jednak cały swój wysiłek skupiasz na SM, zapominając o miejscu docelowym, może się zdarzyć że 1) będziesz się zmagała z docieraniem do swoich odbiorców (przez ucinane zasięgi albo inne rzeczy, na które nie masz wpływu) albo w wersji dużo brutalnej,a wiemy, że takie historie mają miejsce, stracisz swoje konto, nie posiadając żadnego backupu.

Pomyśl więc o stronie internetowej. To wcale nie jest… nie musi być skomplikowane.

Photo by Content Pixie on Unsplash