Może jestem głupi, ale przynajmniej szczęśliwy – wesołe dialogi z Melancholikiem #2

Lubię zachowywać fragmenty rozmów z Melancholikiem – zwłaszcza te wyjątkowo zabawne. Czytam je sobie później na doła i się chichram. Dzisiejszy wpis będzie krótki, ale jak to mówią – nie liczy się ilość, a jakość. Zapraszam, pochichrajmy się razem <3 Aha – część pierwsza była tutaj.

– co to jest za film ten la la land?
– musical
– a kto w ogóle wygrał?
– co?
– Oskara.

– przytyłam – posyłam Melancholikowi smutne spojrzenie, gdy wita mnie z rana w kuchni.
– ile?
– 600 gramów.
– dobrze, że nie 600 kilogramów.

Widzicie, naprawdę mogło być gorzej! Naprawdę!

– jak co roku od pięciu lat największym prezentem na święta jest dla mnie to, ze mogę je spędzać z Tobą.
– sześciu.

– Wiesz co dzisiaj jest? 18 grudnia, wyjątkowa data.
– (Wow, poślubiłam ideał mężczyzny. Pamięta, ze dzisiaj minęło dokładnie pół roku od naszego ślubu) wiem, Kochanie! <serduszka, forever love, stado jednorożców>
– No, dzisiaj jest dokładnie 4 miesiące od moich urodzin. Jak świętujemy?

– u-a, to Ty?
– no, to był bączek…
– Bączek, chyba armata jakaś!
– Oj tam, nie przesadzaj. Malutki bączek.
– wiesz, to Ty dużego nie puszczaj.

Mąż uwielbia słodycze, jednocześnie wychodząc z założenia, że znajdujący się w nich cukier ogłupia. Przez bardzo długi czas trąbił o tym [że słodycze ogłupiają] wszem i wobec. Potem przestał krzyczeć i zaczął ze smakiem je zajadać. W końcu mówię:

– ej! Ty przecież uważasz, że słodycze ogłupiają!

– dobra, teraz może jestem głupi, ale przynajmniej szczęśliwy!

***

okularnica_scial_media

app-store_pl

Strzałka w grafice: Zaprojektowane przez Freepik

2,745 total views, 7 views today

  • Zabawne. Dobrze, że masz głupiego, ale szczęśliwego męża.
    I ten opis siebie: zalet – wierzę, że są. Ja się przyłączam do tej wiary. Są, a blog jest tego dowodem.
    Na pewno jeszcze zajrzę.

    • To był żart sytuacyjny, mój mąż jest szalenie inteligentnym facetem :))

      Dzięki za miły komplement :)

  • Ostatnie szczególnie trafione w sedno :D

  • Pingback: Melancholik vs Sangwinik — Okularnica()

  • Ter Zaor

    czy melancholik w ogóle może być szczęśliwy na dłuższą metę? Zaczynam wątpić…