Kochanie, o czym marzysz?

– czyli najbardziej frustrujące pytanie ever, na które warto znać odpowiedź. 

Kilka lat temu oboje z Melancholikiem zaopatrzyliśmy się w sporą ilość gazet, nożyczki, taśmę klejącą i papier A3. Plan był taki, żeby powycinać z różnych czasopism słowa i obrazki, które mogłyby w jakimś stopniu odzwierciedlać naszą wymarzoną przyszłość. Nożyczki poszły w ruch – z pierwszymi (tymi najbardziej podstawowymi marzeniami) nie było większych trudności. Wygłupialiśmy się, tym samym świetnie się ze sobą bawiąc.

W końcu on, jak na Melancholika przystało – pogrążył się całkowicie w wybieraniu swoich marzeń, a ja – jak to ja – zaczęłam lamentować i zawodzić. A to, że gazety wybrakowane i że nie mogę znaleźć tego, czego szukam. A to Jemu zaczęłam zarzucać, że wybrał sobie same najlepsze czasopisma, dlatego ja mam teraz trudność.

Prawda natomiast leżała zupełnie gdzieś indziej.

I choć jakiś czas temu o tym pisałam, to powtórzę, bo to szalenie ważne. Problemem nie było mało obrazków w gazecie. Problemem było mało obrazków w mojej głowie. Nie dlatego, że nie marzyłam. Bo to nieprawda. Marzyłam, ale o tym, o czym bezpiecznie było marzyć. O pięknym domku na przedmieściach, o dziecku, które wychowam na wielkiego człowieka, a zapachu szarlotki z cynamonem i filiżance ciepłej herbaty przed kominkiem. O ślubie i o dużym rodzinnym samochodzie.

Prawa do zdjęcia należą do Nicole Pierce

Ułożenie mapy marzeń było ogromnym wyzwaniem, któremu ostatecznie oboje sprostaliśmy. Napotkane wówczas trudności zmusiły mnie do wielu ważnych refleksji dotyczących mojego życia. I chociaż nie znałam odpowiedzi na to jakże ważne pytanie: „Na czym tak naprawdę Ci zależy?”, dziś jestem zdecydowanie bliżej odpowiedzi. Czy stworzenie mapy marzeń się do tego przyczyniło? Chcę wierzyć, że tak. A nawet jeżeli nie, to na pewno wpłynęło na fajniejszą relację z Melancholikiem.
A to już bardzo dużo.

Nie piszę tego tekstu, żebyś czytając go miał refleksję – kolejna nawiedzona, która myśli, że wizualizacja marzeń wpływa na większe prawdopodobieństwo ich pojawienia się. Choć w istocie tak jest.

ŁAJ?:

1. Wspólne tworzenie mapy marzeń to niesamowita lekcja dla dwójki zakochanych w sobie ludzi.

Na proste pytanie: O czym marzysz?, trudno jest odpowiedzieć w wyczerpujący i przemyślany sposób. Zwykle przedstawiamy najbardziej podstawowe powody, dla których robimy to, co robimy. Prawda jednak jest taka, że każdy z nas na przestrzeni swojego życia wyrobił sobie w głowie obraz tego, do czego dąży. Miało na to wpływ wiele czynników: Mama – Jej postawa; to, co mówiła i jak mówiła o ludziach i świecie wtedy, kiedy jeszcze my nie wiedzieliśmy o nim za dużo. Tata – czy spędzał czas z nami „opowiadając” swoimi czynami o sile i bezpieczeństwie, które każdy mężczyzna powinien zapewnić swojej rodzinie. Ludzie, których spotkaliśmy w życiu – oni też zbudowali fundamenty naszych planów i marzeń. Trudno jest więc w kilku słowach odpowiedzieć na tak trudne i jednocześnie niesamowicie ważne pytanie.

Uważam, że mapa marzeń doprecyzowuje odpowiedzi. Dzięki niej możemy zaobserwować co przykuwa uwagę partnera. Może również uda Ci się dostrzec marzenie, którego nigdy nie wyjawił, a jest dla niego bardzo ważne – żebyś np. jako jego żona sprzątała w samej bieliźnie… ;-)

2. To naprawdę fajna zabawa. I niesamowita pamiątka na lata. Fajnie jest wrócić do tego, co jakiś czas temu było dla nas ważne i skonfrontować to z obecną sytuacją życiową.
3. Żebyś w przyszłości nie dorabiał teorii do swojej przeciętności, tłumacząc sobie i innym, że osiągnąłeś to, co planowałeś osiągnąć. Mapa marzeń to świetny dowód na to, że w przeszłości o czymś marzyłeś, czegoś chciałeś, coś planowałeś.
Znam człowieka, który mając 55 lat bez przerwy podkreśla, że jest szczęśliwy i już nic więcej od życia nie chce. Może to prawda, a może sam już nie pamięta, że w wieku 25 lat wierzył, że kiedyś odwiedzi kosmos.

A czy Wy zrobiliście kiedyś swoją mapę marzeń? Jeśli tak, to jakie macie doświadczenia w tej kwestii?
A jeśli nie, to dajcie znać czy zainspirował Was ten wpis do jej stworzenia. I twórzcie

Buduj świat ze mną. Udostępnij! 

___

Photos: GrufnikNicole Pierce

902 total views, 3 views today

  • Marzena

    no.. ja to już się przybieram do zrobienia mapy marzeń z moim Ł. ale póki co wywołałam zdjęcia kilku naszych marzeń. resztę wspólnie znajdziemy w czeluściach sieci..

    • Mądra babeczka z Ciebie :)

  • Ale to cudne jest, choć jakoś nie widzę szans by mój luby zrobił taka mapę ze mną :( Za stary na to jest :P

  • Pingback: Znalazłam dom swoich marzeń • Okularnica()