Tag

emigracja

Dziennik

Z dziennika emigrantki #5

Nie wiem gdzie się podział ten rok. Mam wrażenie jakby ktoś klikną fast forward w okolicach marca. Wszystko to, co dzieje się wokół wirusa to jakiś straszny sen, mam już ogromną potrzebę się z niego wybudzić. Czy ktoś może mnie…

Emigracja

Mój pierwszy dzień w Anglii

Był maj. Pamiętam wycinki z tego dnia. Że oboje z mężem mieliśmy plecaki wypakowane najpotrzebniejszymi rzeczami i że jeszcze ciągnęliśmy dużą, dwudziestokilogramową, walizkę na kółkach. Pamiętam poznaną panią Kasię na dworcu w Manchesterze, którą zapytaliśmy o kierunek. I która poza…

Dziennik

Z dziennika emigrantki #4

Sporo dziś myślę o wyborach. Nie, nie tych z 12 lipca. Tak ogólnie. O tym, że ciągle podejmujemy jakieś decyzje. O tym ile, zdawałoby się, małych decyzji determinuje to, co robimy. Albo gdzie jesteśmy.

Emigracja

5 rzeczy, które chciałabym wiedzieć zanim wyemigrowałam.

Długo myślałam nad tym tekstem. Zastanawiałam się czy jest coś, co mogłam przewidzieć będąc jeszcze w Polsce, dzięki czemu nieco lepiej przygotowałabym się do emigracji. Z technicznego punktu widzenia niewiele jest takich rzeczy. Wszystkie dokumenty z łatwością jesteś w stanie…

Emigracja

Trzy lata na emigracji w Anglii

Wiem, że się powtarzam, bo już wielokrotnie na blogu pisałam, że nie mogę pojąć jak pioruńsko szybko zapierdziela czas. Ledwo niedawno zmieniałam pracę, a okazuje się, że od tego niedawno minie za chwilę 9 miesięcy. W maju zleciał kolejny rok…

Dziennik

Z dziennika emigrantki #3

Nie wiem czy w Polsce dni leciały mi tak szybko jak tu. Ledwo się obejrzę a już piątek wieczór zamienia się w niedzielę. A potem marzec w kwiecień. Kwiecień w maj. Przecież ledwo wczoraj jechałam do Polski na święta Bożego…

Dziennik

Z dziennika emigrantki #2

Gdybym przestała śledzić media zupełnie i gdybym nie rozmawiała z bliskimi o koronawirusie, to nie wiem czy wiedziałabym, że jest jakiś problem. Oczywiście Anglia różni się od tej, przed wirusem. Po pierwsze – od grubo ponad miesiąca nie pracuję. Wychodzę…

Dziennik

Z dziennika emigrantki #1

Pomyślałam sobie dziś… (co to będzie za odkrywcza myśl, to nie uwierzysz!!!). Pomyślałam, że nic nie trwa wiecznie. I że emigracja prędzej czy później się skończy. Jeśli nie dosłownie, to przecież w sercu na pewno. Często wracam myślami do początków…

Close