Przemyślenia

Pół roku bez węchu

Moja mama ma astmę. Co za tym idzie – odkąd pamiętam jej zdolności powonienia były raczej przytłumione. Gdy gotowała, często wołała mnie, bądź któreś z rodzeństwa, żeby popróbować i powiedzieć czy smakuje. Węch sporadycznie do niej wracał, ale generalnie częściej…